Śledzenie użytkowników przez Apple

Nie dziwi już nikogo fakt, że światowa korporacja Apple mniej więcej w regularnych odstępach czasowych (warto zaznaczyć, że dość często) dzieli się z użytkownikami swoimi nowymi pomysłami, innowacjami i nowinkami technicznymi. Spadkobiercy Steve’a Jobsa ostatnimi czasy przekroczyli chyba pewną granicę, ponieważ niedługo po opublikowaniu kolejnej koncepcji zmian w Internecie wybuchły protesty. Jaki pomysł Apple spotkał się z tak negatywnym odbiorem? Otóż firmie Apple udało się opatentować rozwiązanie, które pozwoliłoby użytkownikom na usprawnienie obsługi swojego smartfonu. W założeniu ma ono pozwalać efektywniej komunikować się ze swoimi znajomymi, w praktyce jednak opcja ta ograniczona jest tylko do użytkowników urządzeń Apple. Według opatentowanej koncepcji podczas ewentualnych prób kontaktu z daną osobą odpowiednia aplikacja zainstalowana na telefonie podpowiadałaby nam, w jaki sposób najlepiej skontaktować się w danym momencie – poprzez wiadomość tekstową, czy raczej dzwoniąc. Możliwe byłoby to dzięki systemowi android, który w razie potrzeby analizowałby nasze zachowania oraz osób z listy naszych kontaktów, które następnie na podstawie odpowiednich algorytmów i wyliczeń sugerowałyby najbardziej skuteczna formę kontaktu. Brzmi całkiem przyjemnie, w praktyce jednak oznaczałoby to dostęp aplikacji do wszystkich informacji dotyczących naszej osoby, takich jak wpisy z kalendarza, powiadomienia, wiadomości tekstowe, czas, pozycję GPS i kilka innych zmiennych. O ile pozycjonowanie telefonu przy pomocy GPS jest rzeczą obecną aktualnie w większości smartfonów, to przeglądanie naszych prywatnych informacji wydaje się już być przekroczeniem pewnych granic.

Znalazłeś się tutaj dzięki współpracy z poniższym serwisem:

Both comments and pings are currently closed.