Gazeta.pl donosi, że pierwszy lokal sieci kawiarni Starbucks będzie otwarty w Warszawie, przy Nowym Swiecie. Niektórzy Starbucksa uwielbiają, inni nienawidzą, ja jestem raczej w tej pierwszej grupie: serwowana tam kawa zawsze mi smakowała. Dlatego też wiadomość ta cieszy mnie i pewnie wybiorę się wkrótce po otwarciu lokalu, które ma nastąpić za niecały tydzień. Ciekaw tylko jestem cen…
2009-04-02 o 16:54 Marcin Jagodziński w restauracje | liczba komentarzy: 12

(cc) Jaqueline Arashida
można tematu kryzysu unikać, można się z niego śmiać, ale jak długo? na razie obserwujemy tylko rozmaite wskaźniki idące w dół, jednak ich realne konsekwencje chcąc nie chcąc będziemy odczuwać. tak jak już odczuwają je restauratorzy, zwłaszcza w usa czy wielkiej brytanii. na ogół negatywnie, choć z wyjątkami. kryzys może wcale nie oznaczać, że będziemy mniej jedli poza domem. może się okazać, że niestety będziemy jedli gorzej.
gdy wszystkie wykresy spadają, kolejne rekordy odnotowują sieci fastfood. fantastycznymi wynikami chwalił się mcdonalds (80% wzrostu zysku!), dobre wyniki w 2008 roku odnotowała też domino’s pizza: w wielkiej brytanii w 2008 roku przyniosła zysk o 25% wyższy niż rok wcześniej, kfc ogłasza, że zwiększy zatrudnienie (również w wielkiej brytanii) o blisko połowę… w wielu krajach ludzie tak przyzwyczaili się do jedzenie poza domem, że nie bardzo wyobrażają sobie samodzielne gotowanie. wybiorą więc najtańszą opcję, którą im zaoferują fast-foody (nawet stabucks ma coś dla skner).
bardzo jestem ciekaw, jakie zmiany przyniesie kryzys w polskim krajobrazie restauracyjnym. bardzo możliwe, że zupełnie inne niż na zachodzie. najdroższe, eksluzywne restauracje, tak tu jak i tam nie mają się czego obawiać, dotyczy to jednak samego szczytu kulinarnej piramidy. czy segment fast-foodów będzie równie szybko rosnąć jak w wielkiej brytanii czy usa? nie jestem do końca przekonany, polski bezrobotny raczej nie będzie codziennie zamawiał pizzy z pizza hut. największy znak zapytania to restauracje ze średniej półki. nie zdziwię się, gdy liczba sushi-barów w warszawie spadnie drastycznie. nawet o połowę. choć lubię sushi, nie będę płakał. nie potrzebujemy 150 sushi-barów.
kryzys może mieć też inny, pośredni wpływ na branżę gastronomiczną: jeśli bankom przestanie się opłacać mieć na każdym rogu oddział, jeśli sklepom zabraknie klientów… spadną ceny wynajmu, nawet w dobrych punktach. nie zmartwiłbym się zupełnie, gdyby np. na warszawskim placu wilsona powstało kilka knajpek zamiast banków. z bankiem wystarczająco dobrze porozumiewam się via internet czy telefon. a dobre jedzenie wymaga restauracyjnej atmosfery.
2009-02-23 o 18:24 Marcin Jagodziński w restauracje | liczba komentarzy: 4
miałbym duży problem z odpowiedzią. ale gdyby mnie ktoś zmusił do odpowiedzi, to zrezygnowałbym z herbaty.
to taki luźny wpis o kawie. pretekst jest taki, że starbucks zaczął sprzedawać kawę rozpuszczalną o nazwie starbucks via. choć podobno jest ona znacznie smaczniejsza niż „neska”, to jednak gdy o tym się dowiedziałem, poczułem, że koniec świata zbliża się nieubłaganie. ok, można starbucksa lubić albo nie lubić (ja lubię), ale to jednak jest znaczący ruch – nie wiem, czy w dobrą stroną. coż, mamy kryzys. starbucks dokonuje przy okazji dużych cięć, zamyka lokale, wprowadza tańsze kanapki, ale kawa rozpuszczalna? to przesada.
osobiście kawę rozpuszczalną przestałem pić kilka lat temu. nazwijcie mnie snobem, ale teraz nawet droższe marki są dla mnie trudne do przełknięcia. espresso ze świeżo zmielonego, mocno palonego ziarna – to kanoniczna forma kawy. 20-30 mililitrów boskiego, gęstego płynu z orzechową cremą. nie przepadam za przedłużaną kawą: jeśli chcę napić się czegoś ciepłego, wybieram herbatę.
kilka kawowych linków:
- caffe prego! – serwis poświęcony kawie, bardzo ciekawe forum, z którego można wiele się o tym napoju dowiedzieć. można też się dowiedzieć, dlaczego nie należy kupować ekspresów krupsa (osobiście przestrzegam).
- caffemio i pabloni – małe firmy importujące prawdziwą włoską kawę. spróbujcie, a przekonacie się, że włoska lavazza smakuje inaczej niż… włoska lavazza kupowana w polsce. a w dodatku wcale nie jest droższa. spory wybór, miła obsługa. pabloni to mój diler
- blog drobno mielony – sympatyczny blog dwóch współtowarzyszek w nałogu
a wy jak odpowiedzielibyście na tytułowe pytanie? kawa czy herbata? jeśli macie jakieś ciekawe linki, podzielcie się nimi w komentarzach!
2009-02-19 o 18:05 Marcin Jagodziński w restauracje, różności, składniki | liczba komentarzy: 11