przepisy tygodnia, edycja trzecia, bezkrewetkowa, jak obiecałem tydzień temu. czyli najciekawsze, najsmaczniejsze i najładniejsze przepisy znalezione na blogach i forach kulinarnach. tak, najładniejsze także. udane zdjęcia to połowa drogi do przepisów tygodnia: nie jestem w stanie przyrządzić nawet części zebranych tu potraw, muszę ufać temu, co widzę na zdjęciach.
zaczniemy od śniadania. mamy coś wyjątkowo pysznego: podajemy granolę klonową z orzechami pekan. można z mlekiem, choć ja chyba bym nie wytrzymał i zjadł bez mleka. nie jest to zapewne śniadanko ekonomiczne (zarówno syrop klonowy, jak i orzechy pekan są dość drogie), ale wydaje mi się odrobinę smaczniejsze od owsianki. taką większą odrobinę.
na obiad przenieśmy się do włoch. solidne danie główne: ossobucco, opisane w dwóch wpisach (pierwszy i drugi) na blogu pornokaszanka. autor sugeruje podawanie z risotto milanese, ale risi e bisi też będzie pasować. inne risotto, z gruszką, serem kozim i imbirem chyba bardziej zasługuje na podanie jako oddzielne danie. do tego sałata, grissini rubata… ok. mamy też prostsze propozycję na obiad. pozostając w kręgu kuchni włoskiej: tagliatelle z pesto pietruszkowo-orzechowym (wkradły się krewetki, trudno, możecie zrobić z kurczakiem). za mało pracochłonne? to przygotujcie tagliatelle samodzielnie. lub oriecchiette.
i na uroczystą kolację: klasyczne bliny z kawiorem. a skoro jesteśmy przy kawiorze, to polecam zapoznanie się z przepisem na udaną randkę. przez żołądek do serca, przez kuchnię do sypialni… tanio nie jest, ale to przecież randka! możecie też zabłysnąć restauracyjnym sznytem i podać cielęcinę z szynką serrano…
widać wyraźnie, że w trzecim tygodniu ostatecznie pozbyliśmy się poświątecznego przejedzenia i przesłodzenia. stąd też multum propozycji deserowych. zacznę jednak od wypieku wytrawnego, a właściwie pikantnego. palmiery z tahiną i ostrą papryką, dla mnie zaskakujące połączenie. a teraz już ciasta. z licznych mufinkowych propozycji (prawdziwe muffinowe bombardowanie przeżywamy w ten weekend, odłamki będę zbierać przez kolejne 7 dni) jedna: muffiny z granatami i migdałami. galletes sucrees: arabskie ciasteczka z mąki razowej i bakalii, to kolejna propozycja. bardziej tradycyjne serowe pączki. meksykańskie racuszki z cynamonem (piękne zdjęcie możecie podziwiać obok). jest z czego wybierać.
ps. jeśli to właśnie ty jesteś autorem/autorką jednego z publikowanych tu przepisów, wstaw nasz banerek do notki z tym przepisem. to bardzo proste. dzięki!