jak nietrudno się zorientować, nowe notki na foodelku pojawiają się coraz rzadziej, a w tym tygodniu nie został dodany ani jeden nowy wpis. czekam na przypływ weny, samozaparcia i wolnego czasu oraz wasze wsparcie, jeśli chcecie współtworzyć ten blog, to jestem otwarty na propozycje.
ale nie znaczy to, że nie śledzę, co tam polska blogosfera pichci. przepisy tygodnia ukazują się po raz dziesiąty i nie zamierzam z publikowania tej rubryki rezygnować. autorów przepisów zachęcam do publikowania banerka (tutaj znajdziecie odpowiednie kody), a wszystkim czytelnikom polecam dania wybrane z najlepszych polskich blogów. w tym tygodniu sporo kuchni polskiej, ale i kilka bardzo egzotycznych dań z całego świata.
- pasta z tuńczyka i mascarpone: na śniadanie lub na kolację (ale nie używałbym oliwy z puszki!)
- szpinak zapiekany z jajkiem ze śmietanką kokosową: czasem nie trzeba nic dodawać do nazwy potrawy. pycha.
- cebulowe bhaji: panierowana cebulka po indyjsku.
- placki selerowe: zamiast placków ziemniaczanych, spróbujmy selerowych.
- moskol: prosta góralska przekąska z sera i mąki.
- sukiyaki: wielka japońska wyżerka, wspaniała zbiorowa zabawa we wspólne gotowanie.
- red beef stew (oraz parathas): skoro wg autora to najlepszy obiad jaki jadł w życiu, nie mogłem go pominąć.
- tyrolskie risotto: ze speckiem, porem i jabłkiem. o białym winie nie muszę wspominać.
- torta salata di ricotta, cipolle e porri: także z porem, ale już bez specku, pyszna tarta.
- mrouzia (tadżin z jagnięciny): طاجين. tak właśnie nazywa się to naczynie po arabsku.
- perliczka z pieczonymi ziemniakami: drób drobniejszy, ale nie mniej smaczny.
- pieczone orzechy z cynamonem: od takich “przegryzek” trudno się uwolnić.
- lekki tort czekoladowy z orzechami i owocami: bezy, czekolada, owoce. wszystko dobre w jednym.
- tarta kukułka: przeczytajcie choćby przepis na nadzienie… i spróbujcie kontrolować ślinianki!
spotykamy się za tydzień, na kolejnej uczcie!
2009-03-22 o 12:40 Marcin Jagodziński w przepisy tygodnia | liczba komentarzy: 10
mając nadzieję na to, że najbliższy śnieg spadnie za grubo ponad pół roku, przystępuję do foodelkowych przepisów tygodnia, edycja dziewiąta, mocno pachnąca ras el hanout i innymi orientalnymi aromatami. chyba już nie muszę powtarzać (ups, własnie to robię), że jest to moja subiektywna lista, oparta na obserwacji ponad 150 blogów kulinarnych i nie tylko. co nie znaczy, że nie można mi pomóc i podpowiadać przepisów, które wam się spodobały. dzięki takiej właśnie podpowiedzi nie przegapiłem jednej bardzo interesującej receptury, dziękuję więc i apeluję o podrzucanie tego, co wam się podoba. kod do banerka autorzy przepisów znajdą tam gdzie zwykle, a czytelników zapraszam…
- tureckie jajka w koszulkach w jogurcie: czyli śniadanie w orientalnym stylu.
- haloumi w boczku: pyszna „przegryzka” na imprezę
- babeczki serowo-ziemniaczane: skromna nazwa, ale zobaczcie, jakie to wykwintne danie
- marokański couscous: do czytelników foodelka trafia on przez portugalię.
- harira: tą samą drogą trafia do nas rozgrzewająca, pożywna zupa.
- krem szpinakowy/krem pomidorowy: superefektowne dwa w jednym, zrobi wrażenie na gościach!
- jambalaya: klasyka mało u nas znanej kuchni kreolskiej.
- łosoś z tropikalną salsą: świeży ananas. chilli. kolendra. łosoś. czy trzeba coś dodawać?
- żeberka hoisin: gęsty, ciemny, aromatyczny sos, a w nim żeberka. pycha.
- ossobuco alla milanese: tradycyjne danie z północnych włoch. osobiście polecam.
- tarta cytrynowa: słoneczne, słodko-kwaśne ciasto, dobre na wiosnę.
- rurki czekoladowe z nadzieniem serowym: musicie to zobaczyć! jeśli kogoś poczęstujecie, nie uwierzy, że to nie dzieło profesjonalnego cukiernika
- kokosowa panna cotta z białą czekoladą: „rozkosz nie do opisania”… zdecydowanie!
- pandanowe ciasto szyfonowe: nie mam pojęcia, co to jest, jak to smakuje, ale widzę jak wygląda i to mi wystarcza
do zobaczenia za tydzień!
2009-03-15 o 19:09 Marcin Jagodziński w przepisy tygodnia | liczba komentarzy: 11
po przerwie wracam do przepisów tygodnia wyszperanych w sieci. tym razem też nieco ułomne podsumowanie: z powodu awarii programu, zostaną uwzględnione jedyne przepisy, które pojawiły się do piątku. te z soboty (bo niedziela liczy się już do kolejnego tygodnia) będą uwzględnione za tydzień. jeśli jeden z twoich przepisów wybrano przepisem tygodnia, możesz w notce blogowej z tym przepisem zamieścić banerek foodelkowych przepisów tygodnia. tutaj znajdziesz odpowiedni kod.
jaki był to tydzień? pączkowo-faworkowy. przekornie więc nie uwzględniłem w podsumowaniu żadnych przepisów na pączki. co nie znaczy, że nie znajdzie się w nim sporo (nawet więcej niż zwykle) słodkości. pojawiło się też sporo przepisów na makarony, a także kilka rozgrzewających, zimowych potraw.
zacznijmy od przystawek i zup. na początek proponuję japoński przepis na sardynki w imbirze. świeże sardynki nie są łatwe do kupienia, ale jeśli je znajdziecie, to już wiecie, co z nimi można zrobić. dwa przepisy na bataty (zwane też yamami czy po prostu słodkimi ziemniakami): bataty jako dodatek do kurczaka z kiszonymi cytrynami, bataty z kolendrowym pesto oraz najprostsze frytki z batatów. bataty można już dość często kupić w hipermarketach, są dużo droższe od ziemniaków, ale to miła odmiana. i jeszcze dwie rozgrzewające zupy: zupa krem z soczewicy oraz marokańska zupa z ciecierzycy. w sam raz na lutowe mrozy.
kuchnia śródziemnomorska zdominowała ten tydzień. chyba tęsknimy za wiosną! kuchnia śródziemnomorska kojarzy się z lekkimi daniami, ale ma też swój bardziej sycącą odmianę. należą do niej fettuccine z boczkiem, grzybami i niebieskim serem, marokańska (wyjątkowo popularne są ostatnio dania z maghrebu) kefta tadżine czy też północnowłoskie żeberka wieprzowe na polencie. sycącym daniem jest też z pewnością ragu z białym winem i suszonymi grzybami. a coś lżejszego? proponuję makaron z bakłażanem lub prościutkie, wykwintne risotto cytrynowe. w poprzednich tygodniach było dużo tart i pizz, teraz pojawia się wiele przepisów na makarony… teraz pojawiło się połączenie jedynych i drugich: tarta z ricottą i makaronem.
na deser: niepączkowe desery. pozostając w kręgu kuchni włoskiej: co powiecie na panforte di siena? albo semifredo z czekoladą i brownies (tu już odchodzimy trochę od włoskiej ortodoksji). a to jeszcze nie wszystko, co mam do zaproponowania na deser. ciasto czekoladowe z migdałami i jabłkami, ciasto czekoladowe z kawą… a jeśli ktoś nie lubi czekolady (jest ktoś taki?) to może mrożony tort bezowo-cytrynowy? albo saksońskie ciasto maślane (osobiście uwielbiam smak i zapach masła w ciastach)? i na koniec, dla koneserów: keks kokosowy z… kolendrą. to był naprawdę słodki tydzień, nawet bez pączków i faworków!
2009-02-22 o 19:02 Marcin Jagodziński w przepisy tygodnia | liczba komentarzy: 2