Foodelkowe przepisy tygodnia: edycja 20

przepisy tygodnia foodelka jpgTaka mała rocznica,
mam nadzieję,  że będzie ich więcej :)

Na początek chciałam zeznać, że nie wszystkich Foodelkowych “laureatów” z ubiegłego tygodnia udało mi się powiadomić o wybraniu ich przepisów. Miałam problem z powiadomieniem właścicieli niektórych blogów na Blox’ie – komentarzy pod postami nie mogą zostawiać osoby nie mające tam konta. Mam nadzieję, że z czasem to się zmieni, a właściwie to, że blogerzy zmienią ustawienia :)

Bardzo dużo się teraz na blogach dzieje, nastąpił istny wysyp kotletów ciekawych, serników maści wszelakiej i nie zrobię żadnego tylko dlatego, że nie mogę się zdacydować który wspanialszy. Dużo też potraw o tajemniczo brzmiących nazwach i mają coś wspólnego z tajemniczymi kobietami – nie sposób się im oprzeć. Trwa jeszcze Festiwal kuchni żydowskiej, można się już zbroić do Święta Kapusty i Festiwalu Dyni, a ja nie mogę się doczekać tych wszystkich pyszności!

  • Bułeczki-koniczynki maślane – na niedzielne śniadanie, albo efektowny początek wystawnego obiadu, może jako dodatek do zupy-kremu.
  • Sałatka warzywna z kurczakiem w połówkach cytryn – znana sałatka podana w nowy sposób, idealna na przystawkę.
  • Trójkąty z oscypkiem i suszonymi pomidorami – czy trzeba coś dodawać, poza: “dopiszcie ciasto francuskie do listy zakupów”?.
  • Risotto z tuńczykiem, kaparami i szpinakiem – trochę za gęste dla risottowych ortodoksów, ale bardzo oryginalne, przepis autorski .
  • Suflet ziemniaczany – podany tak, że nawet się go nie boję, jakoś tak mu z oczu patrzy, jakby nie wiedział, że suflety, to wyższa szkoła jazdy.
  • Kotopoulo stifado – pod tą tajemniczą nazwą kryje się przepis na udka kurczaka w pomidorowo-winnym sosie, wszyscy teraz dodają link do zakładki “do wypróbowania”, u mnie już jest :)
  • Świstuny - esencja polskiej oszczedności, czyli co pysznego zrobić ze skrawkami ciasta pierogowego. Wspaniały pomysł na dodatek do tych wszystkich rozgrzewających, jesiennych dań jednogarnkowych, chociaż założę się, że i z łyżką dobrej, kwaśnej śmietany będą znakomite.
  • Sos cebulowy – szybki, prosty, uniwersalny, cebulowy :) , niby stary, ale czy ktoś go kiedyś jadł? Z prostym daniem będzie deską ratunku dla zapracowanych, ale w odpowiednim towarzystwie może stworzyć wykwintny posiłek.
  • Ta`amiyya (falafel) z cukinią i chlebki pitta – egipskie kotlety z ciecierzycy i bobu, trochę egzotyki dobrze zrobi nam wszystkim w tym tygodniu.
  • Kotlety drobiowe z marchewką – niby takie oczywiste, ale czy na pewno?
  • Tarta z porem i pieczarkami – muszę przyznać, że jeszcze nigdy nie jadłam takiego połączenia, ale po przemyśleniu sprawy dochodzę do przekonania, że to był wielki błąd, który trzeba czym prędzej naprawić!
  • Marynowana makrela smażona – za mało ryb jemy! Makrela wg przepisu Lisiczki to jest RYBA, czy na zimno, czy na ciepło z ziemniakami do obiadu.Tylko proszę się nie wykłucać, że “przecież u nas tilapia co piątek”, bo to nie ryba, tylko najprostsza droga do świacenia w ciemności! No dobrze, wydało się, zwyczajnie się martwię, że jak już wrócę do mojego rodzinnego miasta, to nie licząc mrożonego dorsza i “czegoś” w markecie, to bezrybie będzie ;)
  • Ziemniaki z ogniska – czasem na najbardziej oczywistą odpowiedź najtrudniej wpaść. Teraz chyba najlepsza na nie pora.
  • Brownies z białą czekoladą i pomarańczami – tego jeszcze nie grali, a powinni byli :)
  • Staroceske Trdlenik/węgierskie Kürtöskalács – przepis na drożdżowy przysmak ze szczyptą Pragi.
  • Kruche babeczki z budyniem – baaardzo eleganckie, jeszcze gdyby się je podawało na łyżce jakiegoś sosu, żeby nie uciekały po talerzu przed widelcemmmmmm, muszą być wspaniałe!
  • Jabłka w fartuszkach – pieczone jabłka kochają wszyscy, ale jabłka + kruche ciasto?! Toż to prawie grzech, więc proszę nie nadużywać :)

Autorów Foodelkowych przepisów tygodnia zapraszam do pobrania i zamieszczenia u siebie naszego banera. Jeśli znajdziecie jakiś nowy obiecujący blog o jedzeniu, to bądźcie tak mili i przyślijcie mi informację – mój adres e-mail znajdziecie u mnie, na górze po prawej. Dziekuję i do przyszłego tygodnia :)

Foodelkowe przepisy tygodnia: edycja 19

przepisy tygodnia foodelka jpg

Wkoło wszystko szykuje się do spania, ale Foodelek się przebudził. Podczas gdy Marcin jest zajęty Foodelkowe przepisy tygodnia poprowadzę ja, Olasz. Wiem, że jego zastąpić się nie da, proszę się nie martwić, to rozwiązanie jest tylko chwilowe, wszyscy mamy nadzieję, że niedługo Marcin wróci :)

W tym tygodniu zestawienie będzie bardzo subiektywne – siedzę w fotelu, pod kocem, piję gorącą Inkę z mlekiem, udaję, że nie słyszę podmuchów wiatru za oknem i czekam na wiosnę. O zimie nie wspominam celowo – obiecałam sobie, że w tym razem ją zignoruję.

Będzie to zestawienie miało też trochę poślizgu w stosunku do dat zamieszczenia przepisów – chcialiśmy z Marcinem upewnić się, że wszystko zrobiłam jak należy i poprawić ewentualne błędy i niedociągnięcia. Chyba się udało :)

Mamy jesień, nie ma co ukrywać, bo nie ma jak tego ukryć. No i po co? Są rzeczy na których kolej wpływu się nie ma, więc lepiej zaakceptować, pokochać i wyciągnąć z sytuacji ile się tylko da. Jesień przynosi ze sobą różnorodność sezonowych produktów, więcej niż jakakolwiek inna pora roku, część z nich można przetworzyć i zachować na później. Przynosi jeszcze jesień ochotę na jedzenie rozgrzewające, wypełniające brzuch i mocno sycące, przepisy które przyciągnęły moją uwagę w tym tygodniu opisują właśnie takie potrawy. Pełno wszędzie dyni, cukini, ostatnich pomidorów, tych najbardziej dojrzałych, kapusty, no i oczywiście jesiennych owoców – samo wymienianie skladników sprawia, że robię się głodna :)

Tutaj można pobrać kody foodelkowych bannerów, autorów wyróżnionych przepisów zachęcamy do ich pobrania, a czytających do gotowania :)