Kampania „Nie marnuj jedzenia”
Sam miewam z tym problem. Nie jestem specjalnie „poukładanym” człowiekiem i często mi się zdarza marnowanie jedzenia, nawet drogiego. Od pewnego czasu walczę z tym, bo naprawdę szkoda nie tylko pieniędzy, ale także, co słusznie zauważają organizatorzy akcji zwracającej uwagę na ten problem, szkoda jest zasobów, które zużyto do wyprodukowania żywności, która się potem marnuje. Wody, paliwa… A wystarczy czasem pomyśleć trochę, poszperać po internecie, poszukać przepisu i okazuje się, że z “resztek” można przyrządzić coś naprawdę pysznego. Warto też kupując zastanowić się, czy zdążymy zużyć całe zakupy (ja mam z tym kłopot, nie mogę się powstrzymać przez zakupem np. świeżego makaronu). Pułapką są też duże opakowania: niby jest taniej, ale jeśli nie zużyje się całości, to opłacalność staje się dyskusyjna.
Podejrzewam, że na jeszcze większą skalę marnowana jest żywność w sklepach i hurtowniach. Dlatego popieram akcję „Nie marnuj jedzenia” i zachęcam Was do przyjrzenia się temu problemowi.


aga-aa napisał(a) 22 kwietnia o 21:51
ja staram się nie marnować jedzenia, bardzo rzadko cokolwiek wyrzucam, zawsze tak gospodaruje, gotuje, kombinuje by jedzenie ni ladowało w śmietniku
Foodelkowe przepisy tygodnia: edycja 14 | foodelek napisał(a) 03 maja o 19:39
[...] czyli zupa z chleba: nie wyrzucaj lekko czerstwego chleba, zrób z niego pyszną [...]