dwa lata gastronautów

drugie urodziny obchodzi serwis gastronauci, największa baza recenzji restauracyjnych dodawanych przez użytkowników. przez te dwa lata opublikowano prawie 13000 recenzji, dotyczących blisko 5500 lokali. rynek restauracyjny rozwija się tak szybko, że chyba tylko internet za tym nadąża. jak można dowiedzieć się ze strony, w najbliższym czasie gastronauci przejdą poważną przebudowę. w internecie pojawia się ostatnio bardzo wiele serwisów, w których można oceniać różne punkty miejskiej przestrzeni, w tym bary i restauracje, ale gastronauci, ze swoją gastronomiczną specjalizacją, pozostają moim zdaniem bezkonkurencyjni. sto lat!
poważnym problemem jaki napotykają wszelkie serwisy z recenzjami są opinie pisane przez samych restauratorów. czasem od razu po dopisaniu do bazy lokali rzucają się do pisania pozytywnych recenzji na własny temat (zachęcając jednocześnie do tego samego całą bliższą i dalszą rodzinę), czasem impulsem są negatywne opinie (o które podejrzewają oczywiście konkurencję). a przecież można reagować inaczej. jedna z pizzerii w san francisco wybrała najgorsze recenzje z serwisu yelp i zamiast z nimi polemizować… umieściła je na t-shirtach, w które przebrała obsługę. można więc zachować dystans, choć na pewno w słonecznej kaliforni jest o to łatwiej.


restaurantica napisał(a) 05 marca o 22:19
Gastronauci to również mój ulubiony portal restauracyjny, na którym piszę recenzje już od dwóch lat. Czekam z niecierpliwością na zmiany , które zapowiada Ola Lazar, twórczyni gastronautów. A propos dystansu do własnych dokonań jesteśmy sto lat za Amerykanami… na krytyke reaguje się u as zazwyczaj agresywnie. Ale może i do nas powoli dojdzie wiatr zmian.
Gastronauci już 2 lata z nami « Restaurantica napisał(a) 05 marca o 23:11
[...] czasie gastronautowi recenzenci napisalii 13.000 recenzji z ponad 5.500 lokali w całej Polsce. Foodelek pisząc o tym wydarzeniu porusza problem, który spotyka wszystkie polskie serwisy [...]
Brzucho napisał(a) 06 marca o 14:13
dla mnie najmilszym zaskoczeniem było
gdy w Olsztynie, w jednej z kawiarenek, w karcie dań…
..przeczytałem własną recenzję z gastronautów
recenzja nie była z tych “gnębiących”
ale czy taka znowu och i ach!?
:::
gastronautom czyli internetowym recenzentom
(a zarazem chodzącym i jedzącym)
gromkie hurra!
Oli, pomysłodawczyni
oklaski na stojąco
maliboo napisał(a) 08 marca o 20:35
Fajna rzecza na gastronautach bylaby opcja filtrowania ocen. Zakladam, ze nadgorliwy restaurator (w znaczeniu: restaurujacy dobre imie swojej knajpy po nieprzychylnych wpisach ;>) posiada zwykle jedno-kilka kont, ktore chwala gora 1-2 knajpy. Odfiltrowanie ocen i opinii ponizej pewnej granicy mogloby wtedy dac lepszy wynik. Oczywiscie jakis system reputacji tez bylby mile widziany.
Marcin Jagodziński napisał(a) 08 marca o 20:45
myślę, że tego rodzaju filtry są już stosowane przy zatwierdzaniu opinii przez moderatorów.
mi najbardziej brakuje bardziej szczegółowych (5 gwiazdek to za mało) kryteriów oceny, możliwości porównywania tylko w oparciu o “smak potraw” (bo nie można tak wszystkiego po prostu do jednego gara wrzucać). oraz, co już najtrudniejsze i bardziej jest skierowane do recenzentów, wyrobienia pewnego standardu oceniania.
tu są dwa możliwe wyjścia. albo jak robert parker stosujemy skalę bezwzględną (i tu, sorry, ale dobra osiedlowa pizzeria, do której masz sentyment, nie powinna dostawać tylu gwiazdek, co wysokiej klasy restauracja) albo jak autorzy “win europy” skalę względną (ale wtedy nie można by porównywać pizzerii z eksluzywnymi lokalami, bo max gwiazdek w obu przypadkach oznaczałby zupełnie co innego).