mazowieckie ghee
ze zdumienia przetarłem oczy, gdy zobaczyłem na allegro… ghee z mlekowity. i faktycznie, od niedawna producent ten oferuje na rynku produkt o nazwie „masło topione 99,8%” (moim zdaniem brzmi to trochę jak serek topiony). zapewne do oryginalnego ghee mu trochę brakuje, nie jest bowiem produkowane z mleka bawolego, ale i tak jest to dobra wiadomość dla fanów kuchni hinduskiej, gdzie ghee jest jednym z podstawowych tłuszczy. szkoda tylko, że kompletnie nie wiadomo, gdzie kupić „mazowieckie ghee”. cena jest niewygórowana, ale z drugiej strony kilogramowe opakowanie to nie najlepszy pomysł dla kogoś, kto owszem, lubi pogotować po indyjsku, ale nie zużywa dużych ilości składników każdego miesiąca. wygląda na to, że masło topione przeznaczone jest raczej na rynek gastronomiczny.
ciekaw jestem, gdzie można kupić ten specjał i jak się ma do oryginału (tutaj spora tabelka porównująca różne ghee). mam nadzieję, że jest bardziej podobny niż „mozarella” z mlekowity do mozarelli włoskiej. jeśli gdzieś traficie na polskie ghee, dajcie znać!


.agatka. napisał(a) 05 lutego o 20:31
Jak to gdzie?
Od dawna widzę u mnie w “Biedronce’ i zastanawiałam się czy warte to zachodu…
Marcin Jagodziński napisał(a) 05 lutego o 20:58
no popatrz. muszę chodzić do biedronki, bo ja tego nie widziałem.
.agatka. napisał(a) 08 lutego o 13:24
ja czasami chadzam, ale taka przemysłowa ilość jak dla mnie jest nie do spożycia w terminie przydatności…
Nobull napisał(a) 06 marca o 11:29
Nie wiem, jaki to polskie ghee ma termin przydatności, ale imho ghee nie psuje się tak łatwo i te terminy są długie. Używałam w tym tygodniu ghee przywiezionego z Paryża w maju zeszłego roku, termin do września 09. Stoi sobie w lodówce w swojej puszce, przykryte metalowym wierzchem puszki i oryginalnym plastikowym dekielkiem, i nie dzieje się z nim nic złego.
Elżbieta napisał(a) 20 marca o 18:22
Ja kupiłam na allegro.Na jedynej aukcji.Termin ważności 25.05.09.Odstawiłam dawno inne tłuszcze do smażenia,pieczenia,do zagęszczania sosów itp.Klarowane masło Mlekowity jest fantastyczne – lepsze od niemieckiego i o połowę tańsze.Ja go niestety w sklepach nie znalazłam.Nie ma nawet w “Almie”Jesli masło klarowane stoi w lodówce szczelnie zamknięte,nie psuje się.Można używać nawet w kilka miesięcy po dacie (przez przypadek znam to z praktyki). Szukałam tego produktu na stronach Mlekovity – ani słowa o tym produkcie.Dziwne!!!
Marcin Jagodziński napisał(a) 20 marca o 18:23
ja informacje znalazłem, ale moze juz wycofali.
PePe napisał(a) 04 stycznia o 10:51
Pojawiło się również w opakowaniach 0,5 kg i zmienili nazwę z “Masła Topionego” na ” Masło Klarowane”:
http://www.mlekovita.com.pl/php_lang/index_25.php?page=4&con=2&id=detail&idprod=177&pageNum=8