domowy makaron: orecchiette
pewnie, że chciałbym mieć w domu maszynkę do makaronu. gigantyczny wok. garnek do gotowania ryżu na sushi. zestaw do fondue. i do raclette. i jeszcze 100 innych, wyspecjalizowanych urządzeń kuchennych służących do przygotowywania tylko jednej potrawy.
niestety, powierzchnia kuchni jest ograniczona i wybierając trzeba stawiać na uniwersalność. dlatego maszynki do makaronu nie mam i mieć raczej nie będę. ale miejsce w kuchni to tylko jedno ograniczenie. przed robieniem domowego makaronu powstrzymuje mnie także jakieś podskórne przekonanie, że nie każdy powinien wszystko gotować samodzielnie. może robienie domowego makaronu powinniśmy zostawić włochom?
tak czy inaczej zawsze można spróbować wybrać taki rodzaj makaronu, przy którym żadna maszynka nie jest potrzebna. tylko zastanawiam się, czy uda mi się choć w części dorównać tej starszej pani?
obejrzyjcie filmik, bo jest naprawdę uroczy, poczytajcie o historii orecchiette na wikipedii… a jeśli przyjdzie wam ochota na domowy włoski makaron, bez pomocy urządzeń mechanicznych, spróbujcie sami. tu znajdziecie przepis. miłej zabawy!


kasiaaaa24 napisał(a) 24 stycznia o 13:17
Świetny film instruktażowy
Nie wiem, czy by mi tak sprawnie to szło
.agatka. napisał(a) 24 stycznia o 17:13
nic bardziej mylnego! trening czyni mistrza… nabrałam ochoty na domowy wyrób makaronu
przepis dość prosty, a samo wykonanie… za którymś razem na pewno się uda
foodelkowe przepisy tygodnia: edycja trzecia | foodelek napisał(a) 25 stycznia o 12:37
[...] na obiad przenieśmy się do włoch. solidne danie główne: ossobucco, opisane w dwóch wpisach (pierwszy i drugi) na blogu pornokaszanka. autor sugeruje podawanie z risotto milanese, ale risi e bisi też będzie pasować. inne risotto, z gruszką, serem kozim i imbirem chyba bardziej zasługuje na podanie jako oddzielne danie. do tego sałata, grissini rubata… ok. mamy też prostsze propozycję na obiad. pozostając w kręgu kuchni włoskiej: tagliatelle z pesto pietruszkowo-orzechowym (wkradły się krewetki, trudno, możecie zrobić bez). za mało pracochłonne? to przygotujcie tagliatelle samodzielnie. lub oriecchiette. [...]