zanim zjesz: zrób zdjęcie

(cc) Maggie Osterberg | http://www.flickr.com/photos/mediawench/1315398888/
gotujemy coraz lepiej, mamy coraz lepsze aparaty: jaki powinien być efekt? coraz lepsze fotki potraw. nie zawsze się jednak to udaje, jak to w kuchni. znalazłem więc dwa wpisy blogowe, które pomogą wam robić jeszcze lepsze, bardziej apetyczne zdjęcia.
pierwszy z nich jest został opublikowany na blogu fotoblogia. autor opisuje kilka podstawowych czynników, które wpływają na jakość zdjęć kulinarnych. jest dość ogólny, ale inspirujący i na pewno warto go przeczytać.
głębiej w detale fotografii kulinarnej wnika autorka bloga veganyumyum. kilka jej porad:
- używaj zróżnicowanych nakryć. białe talerze zawsze się sprawdzą. lepsze mniejsze naczynia, niż większe.
- zaplanuj wcześniej robienie zdjęć, przygotuj plan zdjęciowy, w tym tło
- rób zdjęcia składników, a także poszczególnych etapów przygotowania potrawy
- jeśli myślisz poważnie o fotografii kulinarnej, niezbędna będzie lustrzanka cyfrowa. stosuj w miarę tanie obiektywy o jasnym świetle, dobre są też obiektywy makro, pozwalają zbliżyć się do potraw
- korzystaj, jeśli tylko jest to możliwe, z naturalnego światła. i koniecznie ustaw aparat na statywie
- stosuj własne tła, eksperymentuj z kolorami
- rób dużo zdjęć, żeby mieć z czego wybrać, stosuj format RAW
- korzystaj z małej głębi ostrości
- ekperymentuj z kadrowaniem, rób zdjęcia z bliska, ale zostaw jakiś element (brzeg talerza, widelec), który pozwoli zorientować się w proporcjach potrawy
- obrabiaj swoje zdjęcie po ich wykonaniu
dużo więcej szczegółów i przykładów znajdziecie we wpisie. z bloga łatwo się zorientować, że autorka zna się na rzeczy. spójrzcie choćby na tartę ze szparagami. chrupiące zdjęcia, prawda?
w polskim internecie też można znaleźć doskonałe przykłady (pół)amatorskiej fotografii kulinarnej. wiele doskonałych fotek znajdziecie na forum galeria potraw, a absolutną mistrzynią jest autorka strony kwestia smaku, która imponuje nie tylko jakością zdjęć, ale także niezwykłą regularnością. a jak pracują profesjonaliści? tego możecie dowiedzieć się z wywiadu jaki tomasz jakusz przeprowadził z marcinem szymańskim na swoim blogu.
nie święci garnki lepią, do profesjonalnego poziomu dochodzi się stopniowo. następnym razem, zanim napoczniecie ugotowane właśnie danie, pstryknijcie mu kilka fotek. przecież (mam nadzieję!) nie ucieknie z talerza.


dorotus76 napisał(a) 21 stycznia o 21:34
# rób zdjęcia składników, a także poszczególnych etapów przygotowania potrawy”
Niewykonalne!
.agatka. napisał(a) 21 stycznia o 21:50
bardzo cenne wskazówki
Marcin Jagodziński napisał(a) 21 stycznia o 21:50
dlaczego?
mi się zdarza.
dorotus76 napisał(a) 21 stycznia o 23:54
Bo i tak mam już aparat cały w mące, he he.
jedrek napisał(a) 22 stycznia o 12:47
Matt Bites ma super wpis o fotografowaniu zarcia.
Anoushka napisał(a) 22 stycznia o 16:57
jak juz jest ciemno, to mozna skorzystac z lamp
fajny wpis!
meksy napisał(a) 23 stycznia o 16:12
dzięki blogowi kwestiasmaku.com zainteresowałem się gotowaniem
urzekły mnie zdjęcia i opisy,
myślałem na początku, że to blog jakiejś firmy nad którym pracuje sztab ludzi
Marcin Jagodziński napisał(a) 23 stycznia o 16:13
sztab ludzi to może nie, ale firmy to chyba tak
foodelkowe przepisy tygodnia: edycja trzecia | foodelek napisał(a) 25 stycznia o 12:45
[...] i najładniejsze przepisy znalezione na blogach i forach kulinarnach. tak, najładniejsze także. udane zdjęcia to połowa drogi do przepisów tygodnia: nie jestem w stanie przyrządzić nawet części zebranych [...]
Notme napisał(a) 03 lutego o 15:03
Wszystko się da, nawet zdjęcia składników.
Bardzo przydatny opis i podpowiedź autorki bloga Veganyumyum, również korzystam z podobnych punktów, a RAW jest używany raczej profesjonalnie i dość rzadko na przeciętnym fotoblogu ze zwykłej cyfrówki. Jeśli o jakości mówimy to proponuje zajrzeć na http://fotolia.com/ to jest piękna jakość i bardzo dobre zdjęcia w dużych rozmiarach i nie tylko kulinarne.
Jeśli umieścisz tam większość swoich zdjęć jesteś dobrym fotografem.
Pozdrawiam !
Tomasz Jakusz napisał(a) 19 marca o 22:01
nie żabym się czepiał ale zarówno moje, a przede wszystkim marcina imię i nazwisko z szacunku i poszanowania powinnoo być z duzych liter bez względu na formatowanie wpisów, jest coś takiego na netykieta i kultura słowa. Co do artykułu, mała GO (glebia ostrosci) nie zawsze sie sprawdza.
Marcin Jagodziński napisał(a) 19 marca o 22:05
widzisz, już podłapałeś moją nieznośną manierę
to zaraźliwe i nie ma nic z szacunkiem czy jego brakiem wspólnego.